Ahoy ATSowicze!
Dziś na kolację serwujemy wam nową porcję wiedzy.
Gluten free. Smacznego 🙂

GLUTEN – TRUCIZNA XXI WIEKU ?

O negatywnym wpływie glutenu na nasz organizm mówi się ostatnio coraz częściej, a jego zła sława wciąż rośnie. Jeszcze do niedawna dietę bezglutenową stosowały tylko osoby z alergią bądź celiakią (immunologiczną chorobą trzewną, charakteryzującą się nietolerancją glutenu). Teraz coraz więcej ludzi przechodzi na dietę G-free, choć nie ma ku temu medycznych wskazań. Świat bez wątpienia popadł w glutenową paranoję, ale czy słusznie? Czy to nie przypadkiem kolejna przejściowa moda? Może jest to wymysł podsycany przez media i producentów zdrowej żywności, aby wzbogacić się naszym kosztem? A co jeśli faktycznie to trucizna? O co właściwie chodzi z tym glutenem?

Gluten to nazwa rodziny białek znajdujących się w zbożach takich jak pszenica, żyto, jęczmień oraz owies. Dwie najważniejsze frakcje tworzące go to gluteniny i gliadyny. Gluten zwiększa elastyczność ciasta chlebowego- działa jak klej, poprawiając w ten sposób właściwości pieczenia. Ok, ale przecież nasi przodkowie uprawiali zboże już tysiące lat temu, skąd nagle ten “boom”?
O tym, że pszenica, a właściwie gluten, ma niekorzystny wpływ na ludzkie zdrowie, mówi się od wielu lat, jednak cała sensacja zaczęła się w 2011 r., kiedy to prof. Peter Gibson przeprowadził badania, z których wynikało, że zaburzenia żołądkowo-jelitowe związane z glutenem mogą dotykać nawet co trzeciego mieszkańca krajów zachodnich. Wszystko z uwagi na zmutowane odmiany zboża, które są poddawane ogromnym genetycznym modyfikacjom, charakteryzujące się zawartością glutenu na skalę nie występującą w naturze. Dlatego staje się ono szkodliwe dla zdrowia coraz szerszego grona konsumentów- osób źle tolerujących gluten, które obserwują u siebie takie objawy jak zawroty głowy, wysypka, bóle brzucha, zaparcia, przewlekłe zmęczenie.

Sprawa glutenu jest kontrowersyjna i eksperci od żywienia sprzeczają się, czy rzeczywiście szkodzi każdemu. Kwestia wciąż pozostaje nierozstrzygnięta. Część ludzi może dojść do wniosku, że skoro może na nas TAK ŹLE wpływać, to warto go wyeliminować z diety – „tak na wszelki wypadek”. To nie jest dobra strategia. Jeśli jesteś zdrowy, nie odczuwasz żadnych skutków ubocznych, nie ma sensu się katować. Bez przymusowa dieta bezglutenowa ma również dużo minusów i nie mówię tu o masochistycznym odmawianiu sobie pizzy, pierogów czy ciasteczek 🙂 Twój brzuch z pewnością bardzo się ucieszy, jeśli zamienisz większość glutenowych produktów na świeże owoce i warzywa.

Jowita Jakóbczyk
ATS

Share with your friends: